sobota, 4 lutego 2012

„CHIŃSZCZYZNA” PO DOMOWEMU

Odkryliśmy cudowny, orientalny sklep w jednym z centrów handlowych w Warszawie. Zostawiając w nim prawie 50zł (bynajmniej nie robimy dziś niczego taniego) wynieśliśmy siatki ze składnikami niezbędnymi do przygotowania domowej „chińszczyzny”.


SKŁADNIKI
garść krewetek (lub 1 pierś kurczaka)
makaron chiński
3 marchewki
1 cebula
pół selera
cukinia
garść groszku cukrowego w strączkach
2 główki bok choy
garść kiełków fasoli mung
2 grzyby mun
ząbek czosnku
pieprz
oliwa
zwykły sos sojowy
słodki sos sojowy
olej sezamowy

Na kilka godzin przed gotowaniem przygotujcie marynatę do krewetek (lub kurczaka) - wlejcie do miseczki dwie łyżki stołowe sosu sojowego, dorzućcie pokrojony w plasterki ząbek czosnku, pieprz, łyżkę oliwy. Pokryjcie marynatą dokładnie wszystkie krewetki, odstawcie.

Na godzinę przed gotowaniem zalejcie ciepłą przegotowaną wodą grzybki mun (powiększą się co najmniej dwukrotnie, dlatego wody musi być trochę więcej)

Przed samym gotowaniem przygotujcie warzywa. Obierzcie marchew, selera i cebulę. Warzywa oraz grzybki mun pokrójcie w cienkie paseczki i wrzućcie na rozgrzaną patelnię z oliwą. W międzyczasie przygotujcie makaron według przepisu na opakowaniu (na ogół wystarczy zalać go na 5 minut wrzątkiem). Gdy warzywa nabiorą złocistego koloru i delikatnie zmiękną, możecie już dorzucić groszek cukrowy (w całości, nie siekajcie go), pokrojoną w paseczki cukinię, kiełki i porwaną w palcach bok choy (kolejność jest bardzo ważna, ponieważ wszystkie warzywa muszą się usmażyć zachowując jednocześnie chrupkość). Na koniec wrzucamy krewetki, razem z całą marynatą. Całość musicie poddusić jeszcze około 10 minut. Po 10 minutach dorzućcie makaron. Wymieszajcie dokładnie. Po wyłączeniu ognia pod patelnią skrapiamy obficie danie olejem sezamowym, dodajemy jeszcze pół łyżki słonego sosu sojowego i pół łyżki słodkiego.
Mieszamy ponownie, nasza domowa „chińszczyzna” jest gotowa. Smacznego!

2 komentarze:

  1. Lubię taką "chińszczyznę":D Pyszna propozycja!

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem absolutną fanką domowej chińszczyzny!

    OdpowiedzUsuń