poniedziałek, 17 października 2011

Jesteśmy wyróżnieni przez Bikonta!!!:)

Chwalimy się.
Nasz przepis na kebaba na zimno został wyróżniony w jednym z zadań konkursu na kulinarnego bloga roku:)
http://www.kulinarnyblogroku.pl/wyniki/werdykt

wtorek, 11 października 2011

CUKIERKI DOMOWE 3 - guziczki jadalne

Te kolorowe cukierki robiła nasza babcia. Kiedyś barwniki spożywcze nie były aż tak zróżnicowane, dlatego kolory babcine były nieco bardziej monotematyczne. Dziś pole do popisu jest dużo większe, zapraszamy więc do eksperymentowania:)

UWAGA! Przepis zawiera surowe jaja kurze, zalecamy więc użycie jajek z wiadomego źródła, np. od cioci Wiesi od "domowych" kurek;)


Składniki
Papier do pieczenia
1,5 szklanki cukru pudru
2 białka jajek
1/4 łyżki do herbaty soku z cytryny
Barwniki spożywcze
Zapach do ciast (może być waniliowy, lub kilka różnych)

Wyłóżcie blachę do pieczenia papierem. Do miski wrzućcie białka jaj, sok z cytryny i cukier puder. Mieszajcie robotem kuchennym na niskich obrotach przez ok. 1 minutę, potem na najwyższych obrotach przez 10 minut. Masa musi mieć konsystencję gęstej śmietany, jeśli jest zbyt gęsta, możecie w trakcie mieszania dodać łyżeczkę od herbaty przegotowanej zimnej wody.
Rozłóżcie masę do tylu małych miseczek ile smaków, lub kolorów chcecie uzyskać. Dodajcie kilka kropelek zapachu do ciast i kilka kropel barwnika do miseczki.
A teraz formujemy ciastka:)
Masę z miseczki przełóżcie do małej torebeczki foliowej. Odetnijcie rożek robiąc maleńką dziurkę. Nakładajcie masę małymi porcjami wyciskając na papier do pieczenia.
Odłóżcie blachę z cukierkami w zimne suche miejsce do wyschnięcia, na całą noc.
Rano cukierki będą gotowe!:)

czwartek, 6 października 2011

CUKIERKI DOMOWE 2 - żelowane owoce

Drodzy, teraz ponownie to, co tygrysy lubią najbardziej. Zdrowe domowe słodycze.


Składniki
olej
Pół kilo owoców (truskawki, pokrojone kawałki ananasa, pokrojone jabłko, jagody)
Trzy czwarte szklanki cukru
Pół szklanki wody
Dwie i 1/2 łyżki stołowe żelatyny
2 łyżki od herbaty startej skórki cytrynowej
1 łyżka od herbaty soku z cytryny

Do garnka wrzucamy owoce (lub jeden rodzaj owoców, w zależności od gustu), zalewamy je wodą. Doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i przez 5 do 8 minut mieszamy dopóki owoce się nie rozpadną. Dorzucamy żelatynę i cukier. Znów doprowadzamy do wrzenia. Mieszamy na małym ogniu dopóki nie zredukuje się sok, a mieszanka nie zacznie robić się gęsta i lekko brązowa (powinna po ok. 20 minutach mieszania na małym ogniu). Wrzucamy skórkę z cytryny i sok z cytryny do mikstury, mieszamy. Po 2 minutach wykładamy masę do nasmarowanego lekko olejem, płaskiego naczynia. Odstawiamy w chłodne miejsce na ok 16-20 godzin.

Po ostygnięciu wykładamy masę na stół, kroimy w kostkę. Każdą kosteczkę obtaczamy w cukrze (lub cukrze pudrze - rzecz gustu) i możemy podawać:)

wtorek, 4 października 2011

ZUPA TAJSKA - najprostsza zupa świata

Kuchnia tajska wbrew pozorom jest bardzo prosta. Opiera się na zaledwie kilku podstawowych składnikach. A przerażenie jakie ogarnia początkujących kucharzy zabierających się do przygotowania tajskich dań jest spore. Może to ta egzotyka mleka kokosowego i trawy cytrynowej...?
Spróbujmy zatem. Tajska zupa. Podejrzewamy, że to ta jedna z najprostszych na świecie, choć na pewno nie najtańsza (za co z góry przepraszamy);)


Składniki
1 łyżka stołowa oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
kilka posiekanych płatków imbiru
1/4 jalapeno (można mniej, można więcej)
Kilkanaście świeżych muli
2 szklanki mleka kokosowego
Pół szklanki białego wina
1 łyżeczka posiekanej trawy cytrynowej
sok z 1 limonki
2 posiekane pomidory
pieprz
kolendra

Na dno garnka wlewamy oliwę, po jej rozgrzaniu wrzucamy posiekane czosnek oraz imbir. Około 20-30 sekund podsmażamy. Dorzucamy mule i posiekaną jalapeno. Mieszamy, aż składniki nieco się połączą. Zalewamy mlekiem kokosowym, winem i dodajemy trawę cytrynową. Przykrywamy całość przykrywką i dusimy dopóki muszelki się nie pootwierają. Dorzucamy pomidory, sok z limonki i przyprawiamy świeżo mielonym pieprzem. Dusimy dwie, trzy minuty, wrzucamy posiekaną kolendrę, mieszamy i zupa jest gotowa:)

UWAGA! Ponieważ czasem ciężko jest dostać mule - wymiennie można zastosować krewetki tygrysie.

środa, 14 września 2011

CUKIERKI DOMOWE, karmelki pysznościowe;)

Nie będziemy się nad tym przepisem rozpisywali, bo jest zbyt prosty, żeby go utrudniać oratorskimi popisami;) Zapraszamy do zrobienia domowych cukierków:


Składniki:
250 ml śmietanki 18%
10 łyżek cukru
60 gram masła
esencja waniliowa

Śmietanę, cukier i esencję wlać do garnka i gotować na dużym ogniu ciągle mieszając. Gdy powstanie toffi, zdjąć z ognia i dodać masło. Całość mieszać, aż masa się ujednolici i będzie gładziutka. Gdy toffi troszkę przestygnie można formować cukierki. Polecamy wlanie masy do miękkich foremek na lód i wstawienie do lodówki, lub wyłożenie na płaską tackę i krojenie po ostygnięciu:)

wtorek, 6 września 2011

RÓŻOWE CIASTECZKA, zasłodźmy się więc

Kochani, różowiutkie ciastunie dziś królują na stole. Czy tak samo smaczne jak piękne?


Składniki:
5 jajek
320g cukru pudru
szczypta soli
3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
dwie kropelki czerwonego barwnika spożywczego (lub każdego innego barwnika, zależnie od tego jakiego koloru beziki chcemy otrzymać)

Białka jajek trzeba oddzielić od żółtek i ubić robotem na szybkich obrotach ze szczyptą soli na sztywno. Następnie zmniejszyć obroty miksera i cały czas ubijając stopniowo dodawać cukier puder, UWAGA, dodawajcie powolutku, żeby nie opadła pianka. Na końcu dodajcie mąkę ziemniaczaną, także miksując powolutku.
Na koniec dodajecie barwnik.

Bezy nakładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia łyżeczką, lub rękawkiem cukierniczym. Pieczemy w 100 stopniach przez około 2 godziny.

Czyż nie piękne?:)

Rozowy tydzien zaproszenie

czwartek, 1 września 2011

SZYSZKI JADALNE, czyli wspomnienie dzieciństwa

Czy istnieje ktoś, kto nigdy nie jadł szyszek...? No chyba nie. To deser tak charakterystyczny dla naszej ojczyzny, jak schabowy z bigosem i ziemniakami wśród dań obiadowych. Prostota wykonania szyszek to kolejna esencja polskiej kuchni.


SKŁADNIKI:
200 gram krówek
200 gram toffi
1/2 kostki margaryny "Kasia"
2 łyżki kakao
dwie torebki ryżu preparowanego
wiórki kokosowe

W garnku z łyżką od herbaty wody rozpuszczamy krówki i toffi. Dodajemy masło. Mieszamy do rozpuszczenia. Czekamy aż cała masa ciut ostygnie. Wsypujemy ryż. Żeby nie poparzyć sobie rąk przy formowaniu szyszek musimy chwilę odczekać. Ciepłą masę nabieramy w ręce i lepimy z niej kształty jakie nam się żywnie podoba. Gotową szyszkę obtaczamy w kokosowych wiórkach.
Smacznego!

wtorek, 16 sierpnia 2011

SEZAMOWA PANNA COTTA, wow...

Teraz mała wariacja na temat panna cotty. Sezam.
Deser jest specyficzny, zapewne nie każdemu zasmakuje. Warto jednak spróbować.


Składniki
1 mała śmietana kremówka
pół szklanki mleka tłustego
1/4 szklanki cukru
Dwie łyżki żelatyny
2 łyżki zmielonego czarnego sezamu
1/4 szklanki miodu

(Przygotowanie sezamu: namoczcie ziarna w wodzie przez około godziny, wrzućcie na patelnię i mieszajcie dopóki nie zaczną podskakiwać. Potem możecie je wrzucić do młynka i zmielić)

Podgrzejcie w garnuszku mleko i śmietankę, dodajcie cukier i mieszajcie dopóki się nie rozpuści. Do garnuszka dodajcie żelatyny, znów mieszajcie do rozpuszczenia. Następnie dodajcie sezam, oraz połowę naszykowanego miodu, wymieszajcie dokładnie i zestawcie z gazu.
Po lekkim ostygnięciu mieszankę wlejcie do naczynek (najprościej do filiżanek). Wstawcie do lodówki.

Po zastygnięciu deseru przewracamy filiżanki do góry nogami i gotowy deser polewamy pozostałym miodem. Gotowe:)

OGÓRKI MAŁOSOLNE

Mamy znajomego Brytyjczyka, który ich nienawidzi, szerokim łukiem omija, a jak wyjmujemy w pracy kanapkę z owym rarytasem - każe wychodzić z pokoju.
Jak to możliwe spytacie???
Ano możliwe, ale człowiek ów nie lubi też bigosu, pierogów i żurku, więc go olejmy.
Ogóreczki małosolne robią mamy, robią babcie i prababcie, róbmy więc też my:)


Składniki:
1 kilo ogóreczków
chrzan (korzeń i liść)
koper - dwie łodygi
4 ząbki czosnku
pół cebuli
dwa ziarna ziela angielskiego
czubata stołowa łyżka soli na 1/2 litra wody

Ogórki wkładamy do słoiczka (nie musi być gliniany, choć tak tradycja nakazuje) na przemian z pokrojonymi pozostałymi składnikami. Zalewamy wodą z solą. Jeśli zalejemy gorącą wodą - ogórki szybciej się ukiszą. My robimy to w chłodnej wodzie, nie robią się wtedy tak szybko wodniste.
Po dwóch, trzech dniach ogórki są gotowe.
UWAGA! Jeśli chcecie spowolnić kiszenie - wstawcie słoik po jednym dniu do lodówki, ogórki dłużej będą świeże.

środa, 10 sierpnia 2011

OMLET Z WITAMINAMI, bo któż nie lubi jajek;)

Idąc za Wikipedią:
Szpinak (Spinacia L.) – rodzaj roślin z rodziny komosowatych obejmujący trzy gatunki, pochodzące ze środkowo-zachodniej Azji. Spośród nich szeroko znanym, cenionym jako roślina warzywna i uprawianym na całym niemal świecie jest szpinak warzywny (Spinacia oleracea L.), zarazem gatunek typowy rodzaju.

Poza tym to niesamowicie bogate źródło wit.C i żelaza. Dobre więc na kaca, hmm?;) Dziś polecamy coś na sobotnio-niedzielne śniadanie: omlet ze szpinakiem i jogurtem.


Składniki:
Spora garść szpinaku
1 pomidor
3 jajka
2 mniejsze ziemniaki lub jeden duży
sól
pieprz
oliwa
jogurt naturalny (im gęstszy tym lepiej)

Rozgrzewamy oliwę na patelni, układamy pokrojonego w cienkie plastry ziemniaka. Po praru minutach na większym ogniu podlewamy wodą i przykrywamy przykrywką. Dusimy ziemniaki do miękkości. W misce roztrzepujemy jajka z solą i pieprzem, jak już lekko napulchnimy jajka - dodajemy szpinak i pokrojonego w plastry pomidora. Jajka z dodatkami wlewamy na patelnię. Smażymy pod przykryciem aż do ścięcia jajek na górze omletu. Smarujemy jogurtem, składamy na pół i gotowe:)

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

SORBET TRUSKAWKOWY, czyli wróżymy upały

Czyż można sobie wyobrazić w upalny dzień coś lepszego niż zmrożone owoce?
Sorbety można zrobić z dowolnych - polecamy jednak z malin lub truskawek:)


Do miksera wrzucamy obrane truskawki, cukier, pół szklanki białego wina. Całość miksujemy, wlewamy do foremek lub miski i zamrażamy. Co godzinę mieszamy sorbet, żeby rozbić kryształki lodu. Po ok. 6 godzinach sorbet można podawać.

czwartek, 4 sierpnia 2011

SONO UN ITALIANO - tagliatelle ze szpinakiem:)

No to dziś lecimy z klasyką. Tagliatelle ze szpinakiem. Nic dodać nic ująć - tylko robić. Z góry przepraszamy, że fota nieostra, ale głód przyspieszył sesję;)


Składniki:
300-350g makaronu tagiatelle (jak już mamy być tacy fąfarafa italiano to polecamy tagliatelle sprowadzany z Włoch, choć tanio nie wychodzi, to jednak różnicę robi)
0,5kg mrożonego w liściach, lub świeżego szpinaku
10g żółtego sera
szklanka mleka, lub śmietany (co kto lubi)
1 cebula
4 ząbki czosnku
oliwa
parmezan
gałka muszkatołowa
sól
pieprz

Wrzucamy makaron na lekko osolony wrzątek, cebulę kroimy w drobną kostkę i smażymy na złoto na oliwie. Szpinak wrzucamy na patelnię do cebulki, wciskamy dla towarzystwa czosnek. Dusimy wszystko razem przez około 10-15 min na małym ogniu.
Do szpinaku dodajemy pokruszony ser, śmietanę (lub mleko), oraz przyprawy (gałkę, sól, pieprz).

Wszystko razem mieszamy i dusimy przez następne 5-10 min.

I na koniec wrzucamy na patelnię ugotowany tagliatelle, mieszamy i pac na talerz posypując parmezanem:)
Italio dzień dobry!

środa, 3 sierpnia 2011

JAK U MAMUSI - niezapomniane racuszki z jabłkami

Miło sobie czasem przypomnieć czasy, kiedy mamusia nas karmiła. Pamiętacie placki z jabłuszkami i cukrem pudrem? Otóż okazuje się, że ich przygotowanie jest dziecinnie proste i szybkie. Oto przepis w jaki sposób możemy podarować sobie odrobinę rozkoszy z dawnych czasów.


Składniki:
jedno dorodne słodkie jabłuszko
jedno jajo
mąka
zsiadłe mleko
łyżka cukru
szczypta cynamonu
pół łyżeczki proszku do pieczenia
olej

Do miseczki wrzucamy jajko, mąkę, zsiadłe mleczko, cukier i szczyptę cynamonu. Roztrzepujemy wszystko na gładką masę. Mąki najpierw wrzucamy ze dwie łyżki stołowe, potem dodajemy jeśli masa jest za rzadka, musi ładnym, dość gęstym strumieniem spływać z łyżeczki.
Następnie obieramy jabłko i kroimy na cienkie plasterki. Dodajemy je do ciasta,
mieszamy.
Na patelni podgrzewamy olej i nakładamy placki tak, aby w każdym placku znalazło się jabłko. Smażymy placki z obu stron na złoto.

Posypujemy cukrem pudrem i jeeeemy!:)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

PRZEPIS Z WAKACJI - dorsza polskiego pieczemy:)

Na Monte Casino w Sopocie knajp jest wiele. W każdej podają to samo tak samo na ilość nie na jakość robione. Ale jest jedna knajpa, do której warto wejść i pomimo wysokich cen zjeść parę dań z karty, Złota Rybka.
Polecamy dorsza. Mistrzostwo kulinarne, wizualna rozkosz, dla podniebienia niezapomniane wakacje. Chapeau bas dla szefa kuchni.

Poniżej podajemy nieco inny przepis na dorszyka, bardziej udomowiony, nie udało nam się bowiem odgadnąć w jaki tajemniczy sposób Złota Rybka piecze swoją rybkę. Spróbujcie czy też dobre:)

Składniki
jedna rybcia
sól
kilka ziaren pieprzu
liść laurowy
1/2 łyżeczki gorczycy
pół szklanki białego wina
ser mozzarella w kulce
kilka suszonych pomidorów
2 łyżki posiekanej bardzo drobno cebuli
4 łyżki oleju
4 łyżki posiekanej pietruszki
2 ząbki czosnku
pół cytryny, lub limonki


Rybkę delikatnie filetujemy i nacieramy solą. Skrapiamy obficie od wewnątrz cytrynką. Ziarenka pieprzu, liść laurowy, gor­czycę oraz czosnek rozgniatamy w moździerzu i mieszamy z winem, cebulą i olejem. Przygotowaną mieszanką nacieramy dorsza i marynujemy, często go odwracając. Po kilku godzinach marynowania dorsza układamy w formie żaroodpor­nej, oblewając go pozostałą marynatą i jeszcze raz kropiąc cytryną, do środka wkładamy pokrojoną mozzarellę, pokrojone suszone pomidory i posiekaną natkę pietruszki. Pieczemy w rozgrzanym do 220 stopni piekarniku.
Czy dorszyk jest gotowy - najlepiej sprawdzać na oko - zarumieni się jego skórka:)

Gwarantujemy, że danie jest idealne w połączeniu z pieczonymi ziemniakami i blanszowanym na maśle z czosnkiem świeżym szpinakiem.

sobota, 23 lipca 2011

KEBAB PO POLSKU, piknikowo - więc na zimno

To na ogół drobna przekąska, która na pikniku może stać się daniem głównym, zależnie od apetytów. Danie typu roll z cudnie smakującą na zimno polską kurą na pewno nie zawiedzie piknikujących:)


Składniki:

2 łyżki mąki
1 jajko
2 szklanki mleka
1 marchew
papryka zielona
cebula
sałata
pomidor
2 ogórki zielone
gęsty jogurt naturalny
koperek
ząbek czosnku
sól i pieprz

Mąkę, jajko i mleko miksujemy na jednorodną masę, która łatwo spłynie z łyżki (trzeba tutaj mieć w zapasie więcej mąki, w razie gdyby masa wyszła nam za rzadka). Rozgrzewamy olej na patelni i jeden po drugim smażymy naleśniki.

Mięso kroimy w paseczki, solimy, pieprzymy, wrzucamy na patelnię, smażymy aż mięsko się lekko zabrązowi, dorzucamy cebulę pokrojoną piórka i przysmażamy kolejne 10 minut. Zdejmujemy z ognia.

Na etapie trzecim robimy sos: wrzucamy do jednej miseczki jogurt, starty na grubych oczkach tarki i odsączony ogórek, pokrojony drobniutko koperek i wyciśnięty ząbek czosnku. Lekko solimy i wszystko razem mieszamy.

Zostaje nam już tylko pokrojenie reszty świeżych warzyw: ogórka, papryki i pomidora.

Warzywa, mięso z cebulką i sos układamy na naleśniku i zawijamy jak prawdziwego kebaba. Do połowy pakujemy w folię i gotowe:)

piątek, 22 lipca 2011

PANA COTTA, wakacje są, więc huzia do Włoch!

Według WIKIPEDII: Panna cotta (wł. gotowana śmietanka), rodzaj deseru pochodzącego z północnych Włoch (wymienia się regiony Emilia-Romania, Piemont lub Toskania). Śmietanę podgrzewa się razem z żelatyną oraz różnymi dodatkami (wanilia, mus owocowy, skórka cytrusowa), a następnie wylewa do okrągłej foremki. Po przestudzeniu otrzymaną w ten sposób babeczkę wykłada się do góry dnem i przybiera, najczęściej owocami oraz sosem owocowym.

Ale czy to rzeczywiście takie proste?

Składniki:
- 250 ml śmietanki kremówki 36%
- 250 ml mleka
- 50 g cukru pudru
- stołowa łyżka cukru waniliowego
- 3-4 łyżeczki żelatyny
- laska wanilii


Do garnka wlewamy mleko, podgrzewamy, do ciepłego mleka wrzucamy żelatynę i cukier puder. Mieszamy wszystko aż do rozpuszczenia się cukru i żelatyny. Potem dodajemy śmietankę, cukier waniliowy i wyciągnięty z laski wanilii miąższ.
(Laskę wanilii przecinamy wzdłuż, wyciągamy wszystkie nasionka i miąższ i dodajemy do śmietanki, pozostałości laski również wrzucamy do garnka).
Podgrzewamy całość jeszcze chwilę, mieszając cały czas, zestawiamy z ognia.
Wlewamy masę do małych miseczek i odstawiamy do ostygnięcia, potem można włożyć miseczki do lodówki i po stężeniu podawać.

Włosi odwracają miseczki do góry nogami i podają pana cottę z musem malinowym, lub truskawkowym.
I tak się zastanawiamy jedząc ją właśnie, czy pana cotta to czasem nie jest najlepszy deser świata:>

czwartek, 21 lipca 2011

PTASIE MLECZKO, po co bankrutować na oryginalnym?

A po domowemu da się zrobić. I nawet, przyznajemy, podobne w smaku, ino lepsze;)

Składniki:
1 szklanka mleka
1 czubata łyżka cukru białego
1 czubata łyżka cukru pudru
1 bita śmietana w proszku - Śnieżka
1 galaretka (jaką kupicie - takiego smaku będzie ptasie mleczko, proponujemy jagodową, lub z owoców leśnych)
2 łyżki stołowe jagód


Najpierw weźcie się za galaretkę, czyli według przepisu na torebce przygotujcie i odstawcie do ostygnięcia. Ale uwaga, dajcie połowę (no góra 3/4) wody, którą każą dać według opakowania. Następnie schłodźcie mleko, wlejcie je do miski i dodajcie oba rodzaje cukru oraz całą Śnieżkę. Teraz trzeba to zmiksować mikserem, machać tak długo, aż powstanie bita śmietana.
Do ubitej Śnieżki wsypcie jagody, delikatnie wymieszajcie, następnie bardzo delikatnie wlejcie też ostudzoną galaretkę i dalej mieszajcie.

Masę nakładamy do filiżanek i odstawiamy do zastygnięcia do lodówki.
Sztywną piankę odwracamy do góry nogami i nakładamy na talerzyki.

To jest normalnie bossssskie:)

poniedziałek, 11 lipca 2011

POMIDORÓWKA, jak u mamy:)

My wiemy, że gorąco i się jedynie chłodników chce (które są przecież niczym innym jak tylko modyfikacją botwiny;P), ale co tam, pomidorowej a'la własna matka nie tkniecie?:>

Pamiętacie tzw. "podstawę zupną" z posta o krupniku? No to gotujemy ją ponownie.

SKŁADNIKI:
- pęczek włoszczyzny, lub osobno: 3 marchewki, jedna duża pietrucha, pół selera, por
- cebula (jedna, jakakolwiek)
- kostka rosołowa, choć ja na bardzo duży garnek daję pół jednej kostki wołowej, wystarczy
- 4 pałeczki kuraka - albo 6 skrzydełek, jak kto woli i jak kto się najeść chce
- pomidory w puszce
- koncentrat pomidorowy
- mąka
- śmietana (lub jogurt)
- liść laurowy, sól, pieprz


Gotujemy pełny gar wody, wrzucamy kostkę, te części kury, które mamy, liść laurowy. Niech się pogotują z 15 minut. Potem wrzucamy obraną i pokrojoną włoszczyznę oraz cebulę (ale nie muszą być bardzo drobno pokrojone, ponieważ po ugotowaniu będziemy je łowić). Solimy i pieprzymy. Po kolejnych 15 minutach dodajemy pomidory z puszki.
Taki wywar musi min. 30-40 minut się pogotować, żeby mięsko zmiękło, zależnie od jego rodzaju.
Jak już wszystko jest mięciutkie można po trochu dodawać koncentratu. Zasada jest taka, że się dodaje tyle, ile potrzeba, bo zależnie od producenta koncentratu wyróżnić możemy te ok albo te do d..y.
Po każdej dodanej i wymieszanej łyżeczce próbujcie, czy zupa nie jest za mocna.
A teraz zaprawianko.
Śmietanę wrzucamy do miski. Roztrzepujemy ją z dwiema łyżkami stołowymi mąki. Musimy ją teraz zahartować gorącą zupą. Wlewamy małymi łyżkami zupę do śmietany, cały czas dość ostro ją mieszając. Im więcej zupy wlejemy do śmietany, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że nam się potem w tej zupie zważy.
Jak już śmietana nabierze temperatury - wlewamy ją do gara, mieszając cały czas naszą zupkę.
Łowimy włoszczyznę i mięsko, przecedzamy zupkę i gotowe:)

Oczywiście mięcha i warzyw możemy nie marnować i zrobić z nich "drugie danie"!:) My wrzucamy je na masło i przysmażamy z czosnkiem. I to jest na prawdę smaczne:>

sobota, 9 lipca 2011

"KUCIAK W KARY", po domowemu smaczniejszy

Przyznajemy, przepis udany. Wszystko mniamnio i git. No i proste i tanie. A oto jak przygotować "kuciaka w kary" dla dwóch osób:

Składniki:
- Podwójna pierś kurczaka
- Jedna cebula
- Dwie marchewki
- Dwa małe jogurty naturalne
- Szczypiorek
- Sól, pieprz, curry


Marchewki obieramy i kroimy w drobniusieńkie, krótkie paseczki. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy marchewkę. W międzyczasie kroimy w drobne piórka cebulę i w drobną kostkę pierś kurczaka. Po 15-20 minutach smażenia i podduszania marchewki dorzucamy cebulę. Dusimy cebulę z marchewką kolejnych 5 minut. W międzyczasie solimy i pieprzymy kurczaka. Wrzucamy na patelnię. Smażymy wszystko razem do miękkości mięsa.
I teraz element najważniejszy - sos, w którym udusimy całość. Dwa jogurty naturalne mieszamy z nieco ponad łyżką od herbaty curry, solą, pieprzem i łyżką stołową drobno pokrojonego szczypiorku.
Sos wlewamy na patelnię i przez kolejnych 10-15 minut dusimy wszystko razem.

Gwarantujemy, że najlepiej smakuje z dzikim ryżem.
Mniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam!

piątek, 8 lipca 2011

CHŁOPAKI CHLEB PIEKĄ, czyli - to nie może być trudne!

Drodzy Państwo, przed nami przepis, według którego chleb piecze nikt inny jak FACET. Co to może oznaczać? Że albo facet ów lubi, umie, chce gotować, lub to, że ów przepis jest banalnie prosty. Oceńcie sami:)

ZAKWAS:
Wszystko, co do tego potrzebujemy, mamy zazwyczaj w domu, czyli mąkę i wodę. Mąka powinna być razowa, nie oczyszczona, a woda dobrej jakości, nie chlorowana.

Mąkę i wodę dodajemy porcjami, co 24 godziny. Garść mąki, najlepiej razowej, mniej więcej 100g mieszamy gruntownie z letnią wodą, aby otrzymać dość gęstą papkę konsystencji ciasta. To wszystko zostawiamy w cieple (optymalnie byłoby w pobliżu grzejnika). Co 12 godzin dobrze jest te papkę dokładnie wymieszać, tak, aby powstały pęcherzyki powietrza, znowu przykryć i odstawić w spokoju. Każdego dnia dodajemy garść mąki i trochę wody, do uzyskania konsystencji jak wyżej i tak przez 4-5 dni. Optymalna temperatura do rozwoju zakwasu to miedzy 25⁰ a 30° C.

Świeżo wyhodowany zakwas używamy od razu do upieczenia chleba.

Zasada brzmi: Tak długo, gdy zakwas nie zmienia drastycznie koloru, nie śmierdzi przeraźliwie, nie pleśnieje, możemy zakładać, że żyje i tylko czeka na pożywienie:)


CHLEBEK:
Składniki
- 0,5 kg mąki orkiszowej
- 25 dag mąki żytniej razowej
- 20 dag płatków owsianych
- 0,4 kg mąki pszennej
- 1/2 szklanki mąki z amarantusa
- 1,5 łyżki soli
- ziarna słonecznika jako dodatek
- 3/4 szklanki zakwasu
- ok. 3/4 l letniej wody

UWAGA! Jeżeli dodamy ok. 3 dag drożdży to skrócimy czas wyrastania ciasta. Ciasto tylko na zakwasie rośnie około 4 godziny.

Wszystkie suche składniki mieszamy, dolewamy zakwas i rozpuszczone drożdże. Wyrabiamy do momentu, aż ciasto zacznie "odstawać" od ręki, około 10 -15 minut. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu kiedy podwoi swoją objętość. Po tym czasie przekładamy ciasto do foremek (2 foremki o wymiarach 40 cm) i zostawiamy na około 10 - 15 minut do podrośnięcia. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni i wstawiamy chleb do pieczenia. Pieczemy 55 minut - po około 10 minutach obniżając temperaturę do 180 stopni. Po tym czasie wyjmujemy chlebki z foremek i dopiekamy jeszcze 10 minut. Upieczone chleby wykładamy na suchą ściereczkę do odparowania.

Uwaga! Jeżeli nie mamy mąki orkiszowej i mąki z amarantusa, to dajemy 0,5 kg mąki żytniej razowej typu graham i 0.5 kg mąki pszennej.

No i chlebuś gotowy:)

FeedCount

Odwiedzili nas